Leonardo da Vinci - Norwegia 2010


    

     zobacz prezentację z wyjazdu >>>



Wywiad z praktykantami  odbywającymi  staż w Orland Kysthotell-u        w Brekstad w Norwegii w ramach Programu Leonardo da Vinci                 w dniach od 16.11-14.12.2010.


Czym była dla was możliwość wyjazdu na praktyki do Norwegii?

Damian: Wyjazd do Norwegii był dla nas bardzo pouczającą lekcją i wielka przygodą życia, której długo nie zapomnimy. Uważam, że organizowanie staży w ramach Programu Leonardo da Vinci jest bardzo dużą szansą dla młodzieży zdobycia wiedzy i doświadczenia w swoim zawodzie. Daje również możliwość praktycznego podszkolenia się w zakresie znajomości języka angielskiego zawodowego.

Czy możecie nam powiedzieć jak odebraliście ludzi pracujących tam i atmosferę w pracy?

Monika: Byliśmy bardzo zaskoczeni, że wszyscy przyjęli nas tak ciepło i serdecznie. Na każdym kroku służyli nam pomocą i spełniali nasze prośby.

Karolina: Swoją życzliwością i pozytywnym nastawieniem do pracy stwarzali bardzo miłą i przyjazną atmosferę.

Na czym polegała wasza praca w hotelu i restauracji?

Asia: Pracowaliśmy na dwie zmiany - ranną i popołudniową. Na jednej zmianie pracowały dwie osoby w kuchni, gdzie pomagały w przygotowaniu posiłków, a jedna osoba obsługiwała w tym czasie gości na sali.
Bardzo podobnie wyglądała praca w Restauracji "Melissa" gdzie pracowało dwoje z nas, Maciek i Basia.

Jak spędzaliście wolny czas i co udało się wam zwiedzić?

Basia: W wolnym czasie odpoczywaliśmy chodząc na spacery i miło spędzaliśmy czas w hotelu (piliśmy w przytulnej kawiarence hotelowej kawę czy herbatę, graliśmy w karty, oglądali telewizję w wersji angielskiej). Próbowaliśmy również naszych sił w łowieniu ryb, ale początki bywają trudne i niczego nie złowiliśmy.

Maciek: Zwiedziliśmy również Muzeum-Utah Farm, gdzie zobaczyliśmy warunki życie tamtejszej ludności od XVIIIw. aż do czasów współczesnych. Byliśmy też w Galerii obrazów i kilimów artystki Hannah Rigel. Menadżer hotelu pan Bengt Selfors zafundował nam bilety do kina na na film Harry Potter. Zrobiliśmy sobie wypad do Trondheim, gdzie podziwialiśmy Starówę i zwiedziliśmy Katedrę. Niestety inne muzea były zamknięte poza sezonem letnim.

Czy są jakieś minusy tego wyjazdu?

Damian: Jedynym minusem była pogoda, ponieważ wiały bardzo porywiste, zimne wiatry, których nie znamy z Polski oraz potworne ceny w sklepach.

Czego nauczyliście się w trakcie tego pobytu?

Agnieszka: Nauczyliśmy  się jak ze spokojem można pracować, nawet wtedy gdy jest największy ruch w restauracji podczas bankietów i z pewnością podszkoliliśmy znajomość języka angielskiego, a także poznaliśmy norweskie słówka i zwroty grzecznościowe.

Jeżeli byłaby taka możliwość, to wrócilibyście tam?

Wszyscy: Byliśmy bardzo zadowoleni z pobytu w Brekstad i chętnie wrócilibyśmy tam jeszcze raz!!!!!